poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Usta na wiosnę

Hejka najwspanialsi,


mam dzisiaj dla Was przygotowany post o szminkach na wiosnę. Może zacznę jednak od tego, jak maluję usta, aby pomadka zostawała na ustach a nie poza nimi;)

Zanim rozpoczniemy malowanie usta, u siebie czy też o kogoś innego, trzeba dobrze im się przyjrzeć. Należy pamiętać, że usta nie kończą się tam gdzie nam się wydaje. Czerwień wargowa kończy się wcześniej niż same usta. Mówiąc obrazowo, wypukłość będąca ustami trwa dalej, mimo, że nie jest czerwona. Do momentu, w którym ta wypukłość trwa możemy pracować dowolnie. Usta, będą wyglądać nienaturalnie jeśli przekroczymy wypukłość nie czerwień wargową. Drugą ważną sprawą jest aby usta były symetryczne. Górna warga i dolna powiny współgrać, dodatkowo pasować do reszty twarzy. W szkole wizażu, wielokrotnie nam powtarzali, że malowanie ust jest najtrudniejsze, ciężko jest pomalować je symetrycznie i przy okazji nie stworzyć efektu klauna.


Malowanie ust rozpoczynam od posmarowania granicy czerwieni wargowej korektorem lub podkładem oraz jej zapudrowanie. Jeśli, ktoś ma bardzo suche usta należy korektorem posmarować dosłownie granicę między ustami a skórą i delikatnie zapudrować. Następnie za pomocą konturówki, która wcale nie musi być w kolorze szminki, ( pamiętajmy jednak, że konturówka zmieni nam kolor pomadki), obrysowujemy usta, nadając im odpowiedni kształt oraz wypełniamy nią całe usta. Na takiej bazie lepiej utrzyma nam się szminka. Szminkę, nakładamy bezpośrednio z opakowania lub płaskim pędzelkiem (tutaj najlepiej z sztucznym włosiem).  Jeżeli malujemy klientkę, odłamujemy kawałek szminki i nakładamy ją tylko i wyłącznie pędzelkiem nie dotykając już pomadki.

Mam nadzieję, że dostatecznie szczegółowo to wyjaśniałam. Jeśli macie jakieś pytania z chęcią odpowiem.


Moje dwie ulubione ostatnio szminki, które już czuje, że zostaną ze mną przez całą wiosnę. Z góry przepraszam za jeden kącik ust ale mam problem z zajadami.... Znacie jakieś sposoby na nie?




Golden Rose Velvet Matte 04


 Catrice 060- to jest ta sama, o której mówiłam na YT w ostatnich ulubieńcach.



Ja lubię czasami szokować i wyglądać inaczej niż większość "Kowalskich" ;) Taka propozycje to do klubu raczej albo do zdjęć:)


Wykonane zwykłą czarną kredką do oczu i pomadką z Golden Rose Velvet Matte  nr 13. Wszystko wycieniowane pędzelkiem.


Jeszcze takie wariacje na temat ust wykonane na szmince Golden Rose Velvet Matte 13:)









Która wersja podoba Wam się najbardziej?

Buśka kochani

6 komentarzy:

  1. Te pierwsze z odrobiną brokatu są świetne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy kolorek świetny, a fiolet i ost. propozycja bardzo ciekawe :) A na zajady polecam olejek tamanu - działa cuda na zajady oraz opryszczkę, a z tymi problemami walczyłam od lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje:* A gdzie ten olejek kupię? Muszę się zainteresować koniecznie, bo zajady to mój odwieczny problem.

      Usuń
  3. Ostatnie to niezła fantazja :) Ten nr 04 jest ładny. Na zajady wit b! Wszystkie wit z grupy b:) I oliwa z oliwek wcierana w te miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOOO.... witamina B? Muszę się zainteresować. Wpadnę do apteki jutro.

      Usuń

Miło mi, że tu jesteś:) Dziękuje za komentarz.